Uliczny sprzedawca emoliente

Na ulicy ktoś energicznym ruchem ręki wybiera miąższ rośliny przypominającej aloes. Zwinnym ruchem ręki dodaje kilka tajemniczych ekstraktów z ułożonych w rzędzie butelek. Zaczerpuje kubkiem wywar ziołowy z gorącego kociołka, a następnie rozdrabnia łyżką zmieszaną zawartość. Pozostaje nadać napojowi pożądaną konsystencję poprzez wielokrotne przelewanie zawartości z jednego kubka do drugiego, w jak najbardziej spektakularny i pokazowy sposób. Z uśmiechem na twarzy przekazuje mi szklankę wypełnioną lekko brązowa cieczą o gęstej konsystencji. W praktyce jest to napój zupełnie oryginalny. To właśnie emoliente.

Każde małe peruwiańskie miasteczko ma swojego ulicznego sprzedawcę emoliente. Lokalni patroni dobrze wiedzą, gdzie i w jakich godzinach go znaleźć. Z reguły są to okolice rynku, głównego placu lub uczęszczanej ulicy. Emoliente ma właściwości rozgrzewające, z tego względu najczęściej sprzedawane jest o wczesnym poranku lub wieczorem.

Istnieje wiele odmian emoliente. Głównym składnikiem jest specjalny wywar, opracowany według własnej receptury, z częstym dodatkiem ziół i owoców, jak na przykład jabłka czy ananasa. Składnikiem czyniącym ten napój wyjątkowym to roślina sabila, dzięki której uzyskujemy gęstą konsystencję. Niekiedy sabila jest przygotowywana na miejscu, innym razem stosuje się ekstrakt. Butelki wypełnione esencją w różnych wariantach przygotowywane są na bazie ziół, liści i korzeni i to one decydują o końcowym smaku emoliente.

Ceny wahają się między pół sola a jeden sol (czyli około 0.60-1.20 zł) . Zamawiając emoliente za każdym razem staram się poznać sprzedawcę, a większość z nich ma wieloletnie doświadczenie w tym fachu. Nie jest to dochodowy biznes, ale raczej zajęcie wymagające pasji, zaangażowania i systematyczności. Przykładowy sprzedawca emoliente zarabia dziennie około 30 soli (przygotowując 60 sztuk).

Dodam też, że w miejscowościach turystycznych, emoliente przygotowywane jest w zdecydowanie mniej spektakularny sposób, aby poczuć na prawdę wyjątkową jakość tej usługi, polecam wybrać się w przypadkowe zakątki Peru. Tam z pewnością już wczesnym wieczorem pojawi się prawdziwy specjalista, a rozłożywszy swój kram z uśmiechem będzie wyczekiwał pierwszych klientów, aby w mistrzowski sposób zaserwować szklankę ciepłego emoliente.

Dodam, że każda kolejna zamawiana porcja jest zupełnie inna, ale przez to wyjątkowa i niepowtarzalna.

emoliente