Travel stories to discover

Segovia (Hiszpania)

 

Segovia


Akwedukt rzymski w Segovii

Segovia to położone na północ od Madrytu niewielkie miasteczko. Podobnie jak Toledo, pasuje idealnie na jednodniowy wypad. Pierwsze wrażenie powstaje tuż po przyjeździe – to opustoszałe miasto. A jednak nie. To tylko pora sjesty i okazja, aby na spokojne zapoznać się z miastem. W stronę centrum idziemy szerokim deptakiem. Brukowana droga przeistacza się w dużo porządniejszą, granitową nawierzchnię. Naszym oczom ukazuje się akwedukt rzymski.

Długa na osiemset metrów konstrukcja powstała prawie dwa tysiące lat temu. Miała za zadanie dostarczać wodę ze źródeł odległych około 15 kilometrów od centrum Segowii. Konstrukcja wykonana została bez użycia zaprawy murarskiej, mimo to wytrzymała tyle czasu i do dziś sprawia wrażenie solidnej.

Wchodzimy po schodkach i wąskim przejściem dochodzimy do punktu widokowego. Widzę przedmieścia z oddalonymi, widocznymi na horyzoncie wysokimi górami. Bezpośrednie okolice Segowii to tereny pustynne z ubogą, głównie krzewiastą roślinnością.

W trakcie wyjątkowo długo trwającej tutaj siesty kierujemy się w stronę zamku-fortecy Alcázar de Segovia. Kształt zamku jest dość specyficzny. Z pewnych źródeł dowiaduję się, że zamek stanowił inspirację i pierwowzór dla logo wykorzystywanego przy produkcjach Walta Disney’a. Czy to prawda, trudno powiedzieć. W każdym razie podobieństwo między zamkiem a logiem zdecydowanie istnieje. Przemierzam przestrzenne komnaty i oglądam eksponaty z epoki rycerskiej. Wyborażam sobie, jak wyglądało tu życie w średniowieczu.


Hiszpańskie wąskie i kręte uliczki

Przechodzimy przez łukowe wrota i uzyskujemy dostęp do dalszej części miasta. Mijamy katedrę gotycką na Plaza Mayor. Czas na relaks. Poznajemy Mercedez i Eugenie, dwie dziewczyny z Ameryki Południowej. Jeśli w Argentynie jest więcej tak przyjaznych dziewczyn jak te dwie, to kolejny wyjazd w poszukiwaniu hiszpańskojęzycznych klimatów zdecydowanie warto rozpocząć w Buenos Aires.

lipiec 2008