Rowerem przez Kongo

Rowerem przez Kongo
Dzieci spoglądające przez okno w barze Przed nami czerwona szutrowa droga i kilkaset kilometrów pedałowania w głąb Demokratycznej Republiki Kongo. Na najbliższe dni zapowiada się brak jakiegokolwiek kontaktu ze światem, zero telefonii komórkowej, zero prądu, zero bieżącej wody i co najwyżej kilka słabo zaopatrzonych tubylczych stoisk z żywnością. Stawiamy czoła nieznanemu terenowi, dzikiej naturze i ...

Śladami Kazimierza Nowaka

Śladami Kazimierza Nowaka
W latach 1931-1936 polski podróżnik Kazimierz Nowak jako pierwsza osoba na świecie przemierzył całą Afrykę o sile własnych mięśni. Wyczyn ten niestety nigdy nie został należycie doceniony. Grupa entuzjastów zainspirowana postacią podróżnika postanowiła w latach 2009-2011 możliwie wiernie odzwierciedlić jego trasę, replikując nie tylko odwiedzane miejsca, ale także sposób podróży – pieszo, rowerem, konno, łodzią ...

Lotoko, czyli kongijski bimber

Lotoko, czyli kongijski bimber
Przemierzamy ciemne ulice w poszukiwaniu lotoko Przypadkowo poznana Kongijka prowadzi nas przez ciemne czeluście Kalemie. Pytam, czy zna miejsce, w którym moglibyśmy kupić lotoko. W półmroku widząc tylko cienie rzucane przez ciepłe światło lampy ulicznej dochodzimy do ukrytej meliny. To niewidzialny z poziomu ulicy bar dla localesów wypełniony przeróżnymi personami. Gospodarz polewa szklankę do degustacji ...

Kongo w szwach

Kongo w szwach
Transport beczek na prowincji w Kongo Kongijskie złoża surowców naturalnych szacuje się na ponad 20 bilionów dolarów. Jest to przybliżona równowartość całego amerykańskiego rynku nieruchomości lub dziesięciu kryzysów finansowych przed kilku lat. Kwotę tą można wykorzystać na kupienie każdemu człowiekowi na naszej planecie po tysiącu kilogramów ryżu, mąki i bananów. A w bardziej rozsądny sposób ...

Kongo wzdłuż jeziora Tanganika

Kongo wzdłuż jeziora Tanganika
Przeładowany statek Okako na jeziorze Tanganika Nasza droga prowadzi przez podmokłe tereny porośnięte wysoką trawą, wymarzone siedliska much tse-tse. Nasze rowery mkną przez wyrwy i błotniste kałuże. Dojeżdżamy do pierwszej przygranicznej miejscowości Demokratycznej Republiki Konga. Trójka dzieciaków prowadzi nas na skład starych ciężarówek z epoki kolonialnej w zamian za trzy mączne pączki. To stosunkowo bezpieczne ...